Gdzie jest 13 mld dolarów zarobionych na wenezuelskiej ropie? Politycy naciskają na Trumpa
Eksperci wskazują, że oznaki ożywienia gospodarczego Wenezueli pozostają słabe i to pomimo zniesienia niektórych sankcji. Można zatem przypuszczać, że Waszyngton nie przekazał Caracas wszystkich środków ze sprzedaży surowca.
Co ważne, administracja prezydenta USA przedstawia różne wyjaśnienia dotyczące wykorzystania tych funduszy: od dekretu określającego USA jako "depozytariusza” dochodów z ropy naftowej, po oświadczenie prezydenta Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone "zarabiają mnóstwo pieniędzy” na wenezuelskiej ropie naftowej.
Z powodu braku przejrzystości w tej sprawie, zarówno Demokraci jak i Republikanie, zaczęli naciskać na rząd domagając się wyjaśnień, gdzie trafiły fundusze i jakie środki są podejmowane, aby zapobiec korupcji przy ich dystrybucji.
– Interwencja Trumpa w Wenezueli od samego początku dotyczyła ropy, władzy i korupcji, a miliardy dolarów z wenezuelskich przychodów z ropy naftowej znajdowały się pod kontrolą administracji Trumpa, bez żadnej przejrzystości ani zabezpieczeń – powiedział kongresmen Partii Demokratycznej Joaquin Castro.
Interwencja w Wenezueli
Przed świętami Bożego Narodzenia 2025 roku prezydent USA Donald Trump zarządził blokadę wszystkich objętych sankcjami tankowców wpływających do portów w Wenezueli i wypływających z nich.
Na początku stycznia USA przeprowadziły atak na stolicę Wenezueli, Caracas, i pojmały prezydenta kraju Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię Flores. Po przetransportowaniu ich na terytorium Stanów Zjednoczonych, oboje stanęli przed sądem w Nowym Jorku, gdzie usłyszeli zarzuty związane m.in. z handlem narkotykami. Nie przyznali się do winy.
Po schwytaniu Maduro obowiązki prezydenta Wenezueli przejęła jego zastępczyni Delcy Rodriguez, która według Trumpa jest skłonna do współpracy z USA. Trump chce, aby amerykańscy giganci naftowi zainwestowali w podupadły sektor naftowy w Wenezueli 100 mld dolarów.